Sercowa opowieść z ustrońskiego Tesco

Opublikowano: 05.07.2019 r.

Nowatorskie techniki sprzedaży brytyjskiej sieci sklepów. Jedyna taka aukcja, w której cenę podbija sprzedawca.

Tesco w Ustroniu

Nie tak dawno temu a dokładnie na początku czerwca 2019 roku, w pierwszą sobotę podczas zakupów w lubianym przeze mnie Tesco, stałam się mimowolnym uczestnikiem sercowej historii czekając w kolejce przy ladzie z trupem zwierzęcym.

Po stronie klienta, czyli stronie słabszych i głupszych, stała pani z nastoletnią córką a za nimi ja. Panie, skuszone ceną 2,99 zł za kilogram serc wieprzowych, poprosiły o całą tacę.  Naburmuszona ekspedientka o kamiennym wyrazie twarzy zapakowała wszystkie serca, zważyła, ometkowała i bez słowa położyła na ladzie. Pani przede mną spojrzała na oklejony pakunek i grzecznie zauważyła, że cena na worku nie zgadza się z tą wydrukowaną przy sercach wieprzowych.  Ekspedientce ani jeden mięsień nie drgnął na twarzy i ze stoickim spokojem dała nura pod szkło chłodni i wprawnym ruchem wyciągnęła z cenówki niby błędną kartkę odsłaniając cenę 3,99 zł za kg. Byłam oburzona, czemu dałam głośno wyraz, tym bardziej, że powinna obowiązywać cena jaka jest przy towarze w momencie, kiedy klient się na zakup decyduje skuszony atrakcyjną ceną.

Za to, że pracownicy Tesco nie wywiązują się ze swoich obowiązków i nie dochowali należytej staranności nie może płacić klient. Włożyłam w uświadomienie swojej sąsiadki z kolejki całą swoją wiedzę o tego typu „machlojach” sklepów i zrobiłam to z pasją i wielkim zaangażowaniem. Ale Polacy to niewolnicy niepotrafiący podnieść się z kolan i skutecznie zbuntować przeciw „władzy” ekspedientki, nauczyciela, urzędnika, lekarza itp. oprawców którzy latami na nich żerują.

Pomimo moich tłumaczeń panie się dogadały i pani przede mną zaakceptowała nową cenę. „Kamienna twarz Tesco” ponownie zważyła serca, ometkowała foliowy worek i położyła na ladzie. Moja sąsiadka z kolejki patrząc na worek zastygła i „zrobiła oczy” jak talerze i wydusiła: „przepraszam panią ale cena jest znowu wyższa, teraz to już 5,99 zł za kilogram”.

Nie wytrzymałam i stwierdziłam głośno, że cała ta historia jest upokarzająca i nie powinna mieć miejsca w szanującym się sklepie, tym bardziej, że scenariusz się powtórzył co do najmniejszego szczegółu. „Kamienna twarz” odburknęła, że mnie nikt nie upokarza i powinnam siedzieć cicho i dała kolejnego nura pod oszkloną chłodnię, do tacy po sercach i do cenówki, z której już wytrenowanym i zdecydowanym ruchem wyciągnęła kolejną cenę odsłaniając to co pod spodem…, czyli 5,99 zł za kilogram.  Myślałam, że zemdleję. Dobre pięć minut zajęło mi przekonywanie pani robionej „w balona”, że ma prawo kupić serca wieprzowe po pierwotnej cenie czyli 2,99 zł za kilogram. Ta słabym głosem spytała „Kamienną Twarz Tesco: „czy to prawda?”, ponieważ mnie nie uwierzyła i musiała skonsultować prawdziwość tej informacji z guru prawniczym od przepakowywania mięsa, które tak skutecznie ją naciągało na kasę od 25 minut. Kiedy ekspedientka, bez słowa przeprosin, potwierdziła moją wersję, kobieta przede mną wreszcie podjęła próbę walki z systemem i zdecydowała się na zakup serc za 2,99 zł/kg.

Ze strony Tesco klientka, oprócz serc wieprzowych, nie otrzymała nic. Jedynie możliwość wyniesienia i delektowania się sercami wieprzowym, które już miały swoją dramatyczną historię.

TESCO serca ani „klasy” nie miało i nie ma. Zresztą praktyki z cenami, które w momencie płacenia są wyższe niż te na półkach przy towarze są nagminne.

Autor: Julia Osa

1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments

Stała praktyka w Tesco. Już nie raz przy kasie okazywało się , że coś co było niby w promocji przy płaceniu zmieniało cenę na 100%

Powiązane posty

Notariusz i odpis z księgi wieczystej to nie wszystko! Jak nie wpaść w sidła zastawione przez poprzedniego właściciela i ustawodawcę.Adwokat Mirosław Szymura odmówił nam odpowiedzi na przesłane mu pytania. Pytania skierowane do Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach również (...)
Datsun 280ZX – „amerykański” klasykJakieś dwa lata temu pisałem o Datsunie 280ZX, który sąsiad wystawił na sprzedaż. Wspominałem o rosnącej cenie na te świetne klasyki. Dziś, (...)
Grójec z (nieproszoną) wizytą na ŚląskuMariusz Zarzycki na gościnnych występach. Grójeckie chamstwo wylało się pełną strugą na śląskiej liście sprzedażowej.
Kim się brzydzi Karol MatuszewskiCechą charakterystyczną sekty „obrońców zwierząt” jest nienawiść do ludzi.